Puszki Duszki
Kiedy ostatnio odwiedzałam Paryż, w pewnym momencie spadło na mnie GPK, czyli Gorączka Potencjalnego Kolekcjonera. Dosłownie, spadło na mnie jak z nieba. Spacerowałam sobie zatłoczonymi ulicami rozglądając się na lewo i prawo, i nagle nastał ten moment. Muszę zacząć zbierać jakiś konkretny rodzaj pamiątek z podróży, muszę zacząć zbierać jakiś konkretny rodzaj pamiątek z podróży, muszę zacząć zbierać jakiś konkretny rodzaj pamiątek z podróży, myślałam sobie. I nic już nie było takie samo. Od tej chwili wchodziłam do każdego sklepu z pamiątkami, który był mi po drodze i nie po drodze. A może pocztówki? A może magnesy na lodówkę? A może kolorowe T-shirty z napisem, które miasto aktualnie się kocha?



