Noc świętojańska

Noc świętojańska. Najkrótsza noc w roku. Po szwedzku Midsommar. Po fińsku Juhannus.




Co robią Finowie w noc świętojańską?
Po pierwsze, śmieją się. Noc? Ha! Ha! Ha! Przecież wiemy, że w nocy na Północy nie ma nocy.
Po drugie, stoją w długich kolejkach do kasy w Supermarkecie. Bo Dzień Świętego Jana, który następuje po nocy świętojańskiej, jest świętem państwowym, wolnym od pracy.
Po trzecie, grupują się w rodziny, lub grona znajomych, osiadają na łonie natury, i siedzą, jedzą, hasają i piją. A kiedy dochodzi północ, rozpalają ognisko, aby odstraszyć złe duchy.



Noc świętojańską spędziłam z moją fińską rodziną. W willi za miastem, między lasem a rzeką. U babci i dziadka na obiadku, jak to się u nas mówi. Była zupa szpinakowa, łosoś wędzony, łosoś marynowany, kawior i ziemniaki. Do tego stos mini-dań na przystawkę. A na deser lody z truskawkami.

Lonkero, czyli long drink. Bardzo popularny w Finlandii.

Share this:

CONVERSATION

1 komentarze: